M  PAŻDZIERNIK  2008, Nr 10

 

 

 

Nie wszystko złoto, co się świeci

 

Jeszcze kilka lat temu iluminacja wywołana przez wyciągnięcie złotej karty z portfela powodowała niekryty podziw. Czy dziś złote karty to jeszcze prestiż? Czy korzystanie z nich niesie ze sobą wymierne korzyści, czy są one tylko symbolem bogactwa, ukształtowanym we współczesnej kulturze?

 

Agata Komosa

 

Karty kredytowe są dobrym sposobem na planowanie własnych wydatków. Nawet jeśli na koncie nie ma odpowiednich środków, to dzięki karcie kredytowej nie trzeba rezygnować z wcześniej zaplanowanych inwestycji, czy zakupów. Oferty banków w kwestii tych produktów finansowych są bardzo zróżnicowane min. pod względem wysokości minimalnych dochodów, które należy mieć, by taką kartę otrzymać. Różnią się również oprocentowania kredytu, czy ilości dni w których nie są naliczane odsetki. Jednak najistotniejszą sprawą jest wysokość kredytu, który posiadacze kart kredytowych mogą zaciągnąć. Jedne z najwyższych kredytów są dostępne właśnie dla posiadaczy złotych kart kredytowych.

W dobie zakupów na raty i nisko oprocentowanych kredytów wytworzyło się w społeczeństwie przekonanie, że wszyscy są krezusami, ponieważ nie ma rzeczy, której nie można kupić. Banki świetnie wykorzystały takie nastroje społeczne. Skoro Polacy uważają się za bogaczy, to czemu nie utwierdzić ich w tym przekonaniu i nie naciągnąć na zmyślne produkty finansowe. Takie produkty to min. złote karty kredytowe.

 

(Cd. w numerze)

 

 

Home : O nas  : Reklama : Prenumerata : Archiwum : Kontakt

ASAO 2008