M Lipiec -
Sierpień 2009
Nr 7-8
 |
Co w
NewConnect piszczy?
NewConnect
funkcjonuje w strukturach
polskiego rynku kapitałowego
od niemal dwóch lat.
Przeżywa wzloty, upadki, raz
cichnie zainteresowanie
wokół niego, raz się wzmaga.
Zdaje się, że już większość
uczestników rynku
uświadomiła sobie fakt jego
istnienia i przyzwyczaiła
się do niego. Nie oszukujmy
się, utworzenie działającego
(!) alternatywnego systemu
obrotu jest sukcesem, tym
bardziej, że zaczyna on
konkurować już ze starszymi
rynkami tego typu w Europie.
Jednakże wysiłku w jego
rozwój trzeba włożyć jeszcze
bardzo wiele.
Monika Rzodkiewicz
Początkowe plany, by w
pierwszym roku
funkcjonowania rynku
zadebiutowało nań 100 spółek
okazały się mrzonką. Może
założenia były mocno
optymistyczne, ale też
pierwsze miesiące nastrajały
bardzo pozytywnie. Później
jednak przyszły spadki
giełdowe, nastał kryzys i
rynek znieruchomiał. Do
lipca tego roku (tj. w ciągu
bez mała dwóch lat działania
rynku), na NewConnect
zadebiutowało 91 spółek,
przy czym w ciągu sześciu
pierwszych miesięcy 2009 r.
– tylko 8. Dla porównania –
w całym 2008 r. na
NewConnect swoje papiery
wprowadziły 84 spółki, a w
2007 r. (cztery pełne
miesiące działania rynku) –
24. Różnica diametralna, ale
też nie ma czemu się dziwić.
Inwestorzy zastygli w pewnym
bezruchu i oczekiwaniu.
Firmy w pierwszej kolejności
zmuszone zostały zadbać o
bieżącą płynność, by oprzeć
się kryzysowi. Toteż
niektórzy odłożyli starania
o debiut na tzw. lepsze
czasy, inni zmuszeni zostali
do redukcji swoich oczekiwań
i potrzeb kapitałowych.
(Cd. w numerze)
|